Zaczynam od siebie.

Chcę być nową jakością w życiu swoim i każdej nawet przez

chwilę spotkanej osoby, niezależnie od tego kto to jest,

czy będzie. Uczeń, Rodzic, inny Nauczyciel i wszystkie inne

potencjalne osoby. Mam wpływ na swoje życie, i na życie

otaczających mnie osób każdego dnia, poprzez swoje wybory,

zachowania, budowanie nowych wzorców. Wybieram

życzliwość, bo uważam, że jest podstawą życia. 

Według badań amerykańskich uczonych, na życzliwość składają się:

1. Empatia Jeśli potrafimy zrozumieć siebie, z autentycznym

zaciekawieniem poszukiwać potrzeb ukrytych za działaniem,

które wybieramy, jeżeli z łagodnością umiemy podejść do wybranych

strategii, mimo że z perspektywy czasu wolelibyśmy wybrać coś

innego, wzrasta szansa na to, że z większą życzliwością popatrzymy

na drugiego człowieka – też poszukującego, potykającego się,

czasem zdezorientowanego.

2. Współczucie wobec samego siebie Jeśli przestaniemy współczucie

dla siebie utożsamiać z pobłażaniem sobie czy usprawiedliwianiem

się, zaczniemy dostrzegać, że w wielu sytuacjach dawaliśmy tyle, na

ile pozwalały nam trzy czynniki: środowisko, w którym się

znajdowaliśmy (wspierające nas lub nie), środki, którymi

dysponowaliśmy (czyli zasób cierpliwości, wyrozumiałości,

spokoju itp.) i świadomość tego, co się dzieje z nami i z innymi.

Emma Seppälä pisze, że „pozostając spokojnymi i pełnymi

rozumienia w obliczu odrzucenia, porażki lub krytyki, rozwijamy

opanowanie, siłę i stabilność emocjonalną, które z kolei prowadzą

do wyższej jakości życia, zwiększają produktywność i naszą

skuteczność”. Samowspółczucie rodzi wewnętrzny spokój,

a przywrócona równowaga owocuje w wielu sferach naszego życia.

3. Zdolność do serdecznego dbania o siebie, szczególnie w tych

momentach, kiedy przeżywamy ból czy porażkę, warto być

opiekuńczym wobec siebie. Pomyśleć o regeneracji sił, zrobić coś,

co sprawia nam przyjemność, zrezygnować z części obowiązków

i poprosić kogoś o pomoc albo np. pobyć sam na sam w ciszy.

Dbałość o siebie staje się fundamentem kształtowania wewnętrznej

siły. Uczymy się postrzegać porażki jako okazję do rozwoju, nie zaś

jako bolesne oznaki naszej życiowej nieudolności. Dbając o swoje

zasoby, o swój emocjonalny dobrostan, szukając równowagi między

dawaniem i braniem, będziemy w stanie z prawdziwą czułością,

a nie tylko z poczucia obowiązku zajmować się naszymi bliskimi

/innymi, także wtedy, gdy oni będą przeżywać trudne momenty.

4. Uważność, to widzenie rzeczy takimi, jakimi są – bez

wyolbrzymiania ich czy ignorowania. Pomaga dostrzec różne myśli

i emocje, także te trudne, bez konieczności panicznego ich

wyciszania lub nadmiernego identyfikowania się z nimi.

Dzięki niej potrafimy pozwolić sobie na doświadczanie różnych

emocji, akceptowanie ich i przyjmowanie ze świadomością

przemijalności.

5. Wdzięczność Liv Larsson nazywa wdzięczność „najtańszym biletem

do szczęścia” – docenianie tego, gdzie jestem, kim jestem, co mam

czy czego nie mam pomaga cieszyć się życiem. Praktykowanie

wdzięczności przynosi zarówno natychmiastowe, jak i długofalowe

owoce – wzrasta nasze poczucie dobrostanu i satysfakcja z życia,

takiego, jakim jest. Nauczmy się dziękować sobie i naszym bliskim,

wszystkim wokół – za codzienne zwykłe cuda: przygotowane

śniadanie, posegregowane ubrania do prania, popołudnie z książką.

Pragnę życzliwej szkoły dla każdego dla Uczniów, Nauczycieli

i Rodziców. Życzliwości dla nas Wszystkich.

 

Źródło: http://1lo.com.pl/pedpsych/202011-zyczliwosc.pdf

BLOG W PRZYGOTOWANIU!